fbpx „Bieda. Edukacja wobec ekonomii wykluczenia” | University of Gdańsk | Uniwersytet Gdański

„Bieda. Edukacja wobec ekonomii wykluczenia” | University of Gdańsk | Uniwersytet Gdański

„Bieda. Edukacja wobec ekonomii wykluczenia”

Venue: 
Wydział Nauk Społecznych UG, ul. Bażyńskiego 4, Gdańsk, aula S-209 (parter)
Date of event: 
23/05/2014 - 09:00 to 17:00
Promoter: 
Zakład Pedagogiki Społecznej Instytutu Pedagogiki, Wydział Nauk Społecznych UG oraz Europejskie Centrum Solidarności

Zakład Pedagogiki Społecznej Instytutu Pedagogiki, Wydział Nauk Społecznych UG oraz Europejskie Centrum Solidarności  zapraszają do wzięcia udziału w ogólnopolskiej konferencji naukowej pt.: „Bieda. Edukacja wobec ekonomii wykluczenia”.

Czas: 23 maja, godz. 9.00
Miejsce: Wydział Nauk Społecznych UG, ul. Bażyńskiego 4, Gdańsk, aula S-209 (parter)

Informacja Organizatorów:

Społeczny dobrostan uzależniony jest od poziomu nierówności, który najpełniej wyraża zróżnicowanie w zakresie dochodów. Stwierdzenia o zależności między wzrostem PKB, a dobrobytem społeczeństwa są jednak dalece przesadzone. Wzrost gospodarczy w polskim wydaniu raczej nie służy ubogim częściom społeczeństwa i jest dla nich niekorzystny.  Paradoksalnie,  współwystępuje tu wzrost PKB wraz z powiększeniem się sfery ubóstwa, przy czym beneficjentami tego pierwszego są najczęściej osoby zamożne. W wynikach badań odnaleźć można zależność między poziomem zamożności, a dynamiką wzrostu PKB, podczas gdy w tym samym czasie, w latach 2000 – 2007, w grupie najuboższych nastąpił realny spadek dochodów.

Niepokojącym zjawiskiem jest powiększanie się liczby rodzin żyjących poniżej poziomu skrajnego ubóstwa. Po okresie spadku i późniejszej stabilizacji, od roku 2011 liczba ta rośnie. W 2011 roku poniżej granicy ubóstwa żyło 6,7 % rodzin, co - biorąc pod uwagę poprzedzający, pięcioletni okres spadku i stabilizacji - jest wyjątkowo niepokojące. Liczebność tej grupy, obejmuje 2,6 mln osób, których miesięczne dochody na gospodarstwo domowe nie przekraczają 495 PLN. Równie niepokojącym zjawiskiem a zarazem wskaźnikiem, obrazującym skalę problemu, jest występowanie ubóstwa wśród dzieci, które w przypadku Polski - jak szacuje UNICEF - występuje u co piątego dziecka. W przypadku krajów skandynawskich ubóstwo dzieci jest najniższe w Europie, podczas gdy w Polsce dotyczy 1,3 mln dzieci, pozbawionych podstawowych dóbr. Sytuuje to Polskę na dwudziestej czwartej z dwudziestu dziewięciu pozycji krajów, analizowanych pod względem wskaźnika deprywacji, odzwierciedlającego dostęp do zasobów koniecznych dla prawidłowego rozwoju.

W perspektywie porównawczej, Polska charakteryzuje się stosunkowo wysoką wartością współczynnika Giniego, który w badaniach OECD sytuuje kraj na piątym miejscu krajów o wysokim poziomie rozwarstwienia społecznego. Należy podkreślić, że Polska wyróżnia się na tle innych krajów Unii Europejskiej pod względem proporcji między zarobkami najbiedniejszych i najbogatszych obywateli, osiągając pozycję skrajną. O ile – według OECD - przeciętne zarobki najbogatszych 10% obywateli są średnio 9-krotnie wyższe (w Danii i Szwecji 5-krotnie) od zarobków 10% najbiedniejszych, to w przypadku Polski wielkość ta wynosi 13,5. Jest to najwyższy wskaźnik rozwarstwienia w całe Europie.  

Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania funkcjonowanie mechanizmów redystrybucyjnych, a także skłania do przemyślenia paradygmatów, w ramach których prowadzi się działania związane z pomocą społeczną.

Sytuacją tą raczej nie przejmują się ani politycy, ani klasy średnie i wyższe, przeważnie przejawiające brak zainteresowania podnoszeniem warunków życia warstw najuboższych. W związku z tym zauważyć można deficyt w ramach dyskursu publicznego, w którym przestaje mówić się o biedzie, a mówi się o wykluczeniu, w którym tematyka nierówności społecznych ugruntowanych w rozwarstwieniu- coraz wyraźniej aktualna - staje się tematem archaicznym, kojarzonym z ideologią PRL-u. Problem rozszerzającego się ubóstwa i wielowymiarowej biedy oraz marginalizacji właśnie dziś staje się nad wyraz aktualny. Wymaga pilnego rozwiązania, do którego prowadzi droga przemian mentalnościowych i - podążających wraz z nimi - przekształceń o charakterze politycznym i gospodarczym. Pierwszy krok na tej drodze, to zakłócenie społecznej opłacalności zakrywania problemu biedy, które dokonuje się w grze pozorów, jaką bywa walka z wykluczeniem, pochłaniając środki nie przynoszące żadnej poprawy jakości życia osobom najbardziej problemem tym dotkniętych. Ten pierwszy krok jest wyzwaniem edukacyjnym. Ekonomie wykluczenia można i trzeba postawić w centrum społecznej debaty, doprowadzając do przełożenia jej wyników na rozwiązania legislacyjne, dające grunt zmianom orientacji oraz wyników społecznego (współ)działania, urealniającego walkę z nierównościami, bo to one leżą u podstaw biedy.

PROGRAM